Dzięki wizualizacji nie popełnisz błędu

Dzięki wizualizacji nie popełnisz błędu

Image

Budowa lub modernizacja blacharni-lakierni to wyzwanie, a także niemały wydatek. Aby się do niej odpowiednio przygotować, niezbędny jest dobry projekt i wizualizacja – przekonuje Adam Królikowski, specjalista ds. projektowania serwisów w Grupie CSV.

Podobno dobry projekt oraz wizualizacja to połowa sukcesu podczas budowy domu. Czy ta zasada sprawdza się również w przypadku budowy blacharni-lakierni?


Według mnie odpowiedni, wykonany przez architekta projekt oraz wizualizacja to nawet więcej niż połowa sukcesu. Należy pamiętać, że dzięki dobrze wykonanej wizualizacji inwestor może uzyskać odpowiedź na wiele pytań i – co za tym idzie – uniknąć błędów, które na etapie projektowania są o wiele mniej kosztowne niż te popełnione podczas właściwej budowy. Dlatego bardzo mocno zachęcam każdego właściciela serwisu, który ma w planach budowę nowej lub remont już istniejącej blacharni-lakierni do korzystania z możliwości, jakie daje technika. Czyli właśnie do tworzenia wizualizacji obiektu, który ma powstać.

Z pana doświadczenia wynika, że ten etap jest często pomijany?

Przede wszystkim trzeba rozdzielić budowę nowego obiektu od renowacji już istniejącego. W pierwszym przypadku, czyli podczas budowy, nie ma już dziś możliwości postawienia warsztatu bez projektu. Bez projektu inwestor po prostu nie otrzyma zgody na budowę. Jeśli zaś mamy już projekt, rzadko zdarza się, aby ktoś nie zainwestował w wizualizację, bo – jak wspomniałem – pozwala ona wychwycić błędy na początkowym etapie całego procesu. Pozwala też odpowiednio rozplanować ciągi komunikacyjne Budowa lub modernizacja blacharni-lakierni to wyzwanie, a także niemały wydatek. Aby się do niej odpowiednio przygotować, niezbędny jest dobry projekt i wizualizacja – przekonuje Adam Królikowski, specjalista ds. projektowania serwisów w Grupie CSV i miejsca wykonywania poszczególnych etapów napraw. Inaczej było w przypadku budowy blacharni-lakierni w latach 90., kiedy technologia wizualizacji była jeszcze bardzo słabo rozwinięta. Wtedy mało kto z niej korzystał, a co za tym idzie – stawiane wtedy warsztaty potrzebują wprowadzenia usprawnień.

Czy Grupa CSV, w której odpowiada pan za wizualizację obiektów oraz koordynację działań technicznych, pomaga w tworzeniu takich wizualizacji?

Oczywiście. Doktryna naszej firmy to kompleksowe udzielanie wsparcia dla serwisu blacharsko-lakierniczego. Jednym z elementów tej kompleksowości jest tworzenie wizualizacji. Podczas pracy z inwestorami staramy się odpowiadać na każde pytanie i rozwiązywać każdy problem, który pojawia się na etapie projektowania, a następnie budowy czy remontu. Poprzez wizualizacje możemy przekazać naszym klientom poprawność technologiczną procesów napraw blacharsko- lakierniczych. Możemy też wskazać, co naszym zdaniem powinno być wykonywane na konkretnym stanowisku, w jakiej kolejności i przy wykorzystaniu jakiego asortymentu.

Jak wyglądają poszczególne etapy współpracy z dealerem w zakresie planowania nowej blacharni czy rozbudowy dotychczasowej?

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że im szybciej inwestor zgłosi się do nas w sprawie wizualizacji, tym – mogę to śmiało powiedzieć – szybszy i łatwiejszy będzie cały proces budowy obiektu. Oczywiście nie ma możliwości stworzenia wizualizacji bez współpracy z inwestorem i jego architektem. Architekci przygotowują projekty, które są potrzebne do negocjacji i do załatwiania formalności urzędowych. Wizualizacje natomiast są bliżej inwestora. Dzięki temu, że są realizowane w technologii 3D, pozwalają klientowi przenieść się do swojego nowego warsztatu, kiedy działka przygotowana pod budowę jest jeszcze zupełnie pusta. Klient jest więc w stanie stwierdzić, ile ma przestrzeni, ”Przy wizualizacji z wykorzystaniem renderingu jesteśmy w stanie wykonać symulację oświetlenia. Programy architektoniczne tego nie zrobią.” MIESIECZNIKDEALER.PL 41 czy jest ona wystarczająca i jak będzie wyglądał obiekt po ukończeniu inwestycji. Kiedy dealer widzi to wszystko na projekcie przedstawionym wyłącznie za pomocą „kresek”, to o takie wyobrażenie jest dużo ciężej.

Co powstaje jako pierwsze – projekt architektoniczny czy wizualizacja?

Nie ma tutaj jednej zasady. Wizualizacja jest uzupełnieniem projektu, ale zdarza się, że powstaje najpierw, a później zostaje wykorzystana do sporządzenia planu architektonicznego. Są też sytuacje odwrotne: otrzymuję od klienta projekt 2D, do którego muszę się dostosować. W takiej sytuacji importuję projekt hali do programu, rozbudowuję, „wstawiam” stanowiska i „uzbrajam” warsztat. Oczywiście, jako specjalista od wizualizacji wolę przygotowywać cały projekt od początku, otrzymując jedynie podstawowe wytyczne – jak zakładany przerób obiektu, zarys działki, powierzchnia hali – ale w obydwu wariantach jesteśmy w stanie pomóc.

Czym różnią się obecnie projektowane blacharnie od tych sprzed dekady czy dwóch?

Różnicę widać gołym okiem. Kiedyś każdy metr musiał „pracować”. Przez to mamy wiele warsztatów, gdzie stanowiska są ustawione jedno za drugim i gdzie nikt nie myślał o ciągach komunikacyjnych, czyli o tym, że samochód naprawiany w samym rogu budynku musi po wykonanej naprawie jakoś wyjechać. Dziś stawiamy na to, żeby pierwszym elementem w naszych wizualizacjach był właśnie ciąg komunikacyjny. Możemy sobie na to pozwolić z powodu ceny budowy hali. Obecnie już nikt nie muruje takiego budynku, to konstrukcje stalowe, zbudowane ze ścian warstwowych i dodatkowe metry takiej hali w skali całej inwestycji nie są dużym kosztem. Druga zmiana to liczba słupów podporowych w hali, które mocno ograniczają ruch. Obecna technologia pozwala stawiać budynek bez wsporników w środku.

Ile czasu mija od chwili przedstawienia propozycji – poprzez wstępny audyt, gromadzenie niezbędnych informacji – do momentu, kiedy klient otrzymuje gotową wizualizację?

To trudne pytanie. Wizualizacje realizują wiele celów, w zależności od konkretnego przypadku. Czasem chodzi o szybki projekt składający się z kilku kresek – projekt kilku stanowisk czy kilku metrów hali. Takie szybkie szkice zajmują dosłownie dzień lub dwa. Z drugiej strony oferujemy bardzo rozbudowane wersje wizualizacji, oparte o tzw. technologię renderingu, czyli wykorzystywania w wizualizacji silnika generującego światła i odbicia. Przy pomocy renderingu jesteśmy w stanie wykonać symulację oświetlenia, czyli coś, czego nie są w stanie zrobić programy architektoniczne. Rendering jest bardzo czasochłonny. Jeżeli wizualizację uda się stworzyć w dwa dni, to rendering takiego projektu zajmie około tygodnia, czasem dłużej. Na długość przygotowania projektu wpływ ma także ilość detali. Nasza baza rozwiązań i udogodnień, które mogą być wykorzystane w blacharni- lakierni, z czasem bardzo się rozrosła. Dzięki temu możemy stworzyć w pełni „żyjący”, wirtualny warsztat, który nie polega tylko na ustawieniu stanowiska i samochodu. Dodajemy elementy niezbędne w każdym warsztacie, jak choćby miejsca odstawcze czy miejsca na narzędzia. Przykład z życia to wymagane przez jednego z importerów zgrzewarki inwentorowe – ogromne urządzenia, które muszą gdzieś stać, a architekci zupełnie je pomijają. Oczywiście dodawanie takich, na pewno potrzebnych, elementów, a także dodatkowe życzenia klientów oznaczają wydłużenie czasu projektowania.

Wspomniał pan, że dzięki stosowanym technologiom jesteście w stanie wykonać symulację oświetlenia. To aż tak ważny element w blacharni-lakierni?

Oświetlenie jest w blacharni-lakierni bardzo istotne, szczególnie w części lakierniczej, ponieważ odpowiednie ustawienie miejsc świetlnych przekłada się na efekt końcowy napraw. Doskonale widać to na przykład na stanowiskach polerskich, gdzie pracownik pozbywa się niepożądanych wtrąceń w lakierze przed wydaniem pojazdu klientowi. Jeśli stanowisko nie jest odpowiednio oświetlone, na samochodzie mogą pozostać wtrącenia czy smugi, a wiadomo, że na takie sytuacje profesjonalne warsztaty nie mogą sobie pozwolić. Wizualizacja to ryzyko eliminuje.

Ilu klientów skorzystało do tej pory z oferowanej przez państwo usługi wizualizacji?

Tworzymy wizualizacje od ponad 15 lat. Jako że zajmujemy się wyłącznie blacharniami-lakierniami, mamy już w tym zakresie bardzo duże doświadczenie. Na podstawie naszych projektów powstało około 300 obiektów serwisowych na terenie całej Polski. Nie zawsze jednak jesteśmy proszeni o wykonanie pełnej wizualizacji. Czasami jest to tylko wizualizacja konkretnych elementów ciągu technologicznego. Jeśli jednak klient raz skorzysta z naszych usług, robi się bardziej śmiały. Mamy kilku klientów, którym nasza praca tak bardzo przypadła do gustu, że chcą, aby wizualizować im każdy nowy obiekt. Powód jest prozaiczny: gdy mają pomysł, czują się lepiej, gdy mogą zagłębić się w wirtualny świat, a nie opierać się wyłącznie na projekcie architekta.

Czy dealerzy, którzy korzystają z waszej pomocy, to klienci, których zaopatrujecie w technologie lakiernicze czy raczej nowe firmy, z którymi jeszcze nie współpracowaliście?

Obsługujemy każdą firmę, bez względu na to czy jest naszym klientem, czy jeszcze nie. Zauważam jednak, że do naszego działu trafia coraz więcej nowych firm. Główne powody są dwa: po pierwsze, jeśli jakiś dealer skorzystał już z naszych usług, bardzo często poleca nas dalej. Drugim powodem jest praca, jaką wykonują nasi handlowcy, którzy w naprawdę kompleksowy sposób zajmują się każdym klientem. Natomiast nasi stali klienci w znakomitej większości wiedzą o tym, że jesteśmy im w stanie pomóc w każdym zakresie i że mogą się do nas zwrócić z każdym tematem – również z planem rozbudowy obiektu. Każdy nasz klient posiada opiekuna handlowego, czyli Regionalnego Lidera Sprzedaży, który przekierowuje poszczególne sprawy i zapytania do konkretnych, najbardziej kompetentnych w danej dziedzinie osób.

A jakie są koszty wizualizacji? Są one podobne dla stałych i nowych klientów?

Wizualizacja to najczęściej usługa sprzedawana w ramach kompleksowości, którą zachęcamy obecnych klientów lub potencjalnych klientów do współpracy. Dział handlowy dokonuje wyceny wartości projektu, uzależniając ją od kilku rzeczy: podpisanej umowy, złożoności projektu oraz na przykład od tego, czy dealer zdecyduje się wyposażyć serwis w nasze narzędzia.

Czy wraz z wizualizacją klient może otrzymać informację, ile będą kosztowały poszczególne elementy wyposażenia uwzględnione w państwa realizacji?

Tak, możemy wycenić wszystkie zastosowane elementy. Należy jednak pamiętać, że w praktyce rzadko kiedy zgłasza się do nas osoba, która nie ma żadnego pojęcia o budowie i wyposażeniu warsztatu blacharsko-lakierniczego. To raczej osoby, które prowadzą taką działalność i mają w tej materii duże doświadczenie. Przy budowie nowego obiektu czy rozbudowie już istniejącego krokiem milowym jest zakup kabiny lakierniczej – najdroższego urządzenia w serwisie. Dlatego wizualizacje połączone są najczęściej z ofertą takich maszyn. Co istotne, gdy klient zawiera z nami umowę, część urządzeń, które są zastosowane w wizualizacji, może wynegocjować jako nasz wkład inwestycyjny.
Image

W Grupie CSV zajmuje pan również stanowisko audytora. Co dokładnie pan audytuje?

Chodzi o audyty blacharni-lakierni wykonywane u naszych klientów, którzy już posiadają obiekt i chcą sprawdzić, czy we wszystkich obszarach funkcjonuje on prawidłowo. Czasem warto taki audyt zlecić. Korzyści? Firmy są różne. Wciąż wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, czym jest strefa przygotowawcza. Niezwykle istotnym elementem jest w takim miejscu to, by istniał tam wymuszony obieg powietrza – by z góry funkcjonował nawiew, a z dołu – by powietrze było odbierane i filtrowane. Tymczasem wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, gdy ktoś pokazywał mi „strefę”, w której nie było ani kurtyny, ani oświetlenia, ani ciągu powietrza. Dla jednego z klientów audytowaliśmy też możliwość obsługi samochodów dostawczych na dostępnych stanowiskach. Dostępne oprogramowanie umożliwia nam stworzenie modelu samochodu i animacji, w której auto wjeżdża na stanowisko. Takie drobne elementy potrafią przekładać się na okazałe korzyści biznesowe naszych partnerów. Domyślam się, że w dużych korporacjach może niekiedy brakować takiego elastycznego, „całościowego” podejścia. Ale jak wspominałem, kompleksowość usług to element, który wyróżnia nas na tle konkurencji.


Drukuj   E-mail