Wyszkolony menedżer to większy zysk warsztatu

Wyszkolony menedżer to większy zysk warsztatu

Podnoszenie kompetencji zespołu blacharni-lakierni nie może się ograniczać do pracowników technicznych, ale powinno też dotyczyć kadry zarządzającej – przekonują Bartłomiej Budda i Wojciech Jarząbek z Grupy CSV oraz Erlend Dobrowolski, dyrektor operacyjny spółki Program Partner.

Wkrótce, oprócz dotychczasowych szkoleń, firma rozpoczyna także szkolenia z zakresu blacharstwa.

Od początku swojej, prawie 30-letniej, działalności Grupa CSV nie tylko dostarcza materiały lakiernicze, ale też szkoli pracowników blacharni-lakierni. Skąd takie podejście?
Bartłomiej Budda, szef działu technicznego: Kadra blacharni-lakierni to filar, na którym należy zbudować prężnie działający warsztat. Aby uzyskiwać pożądane wyniki i zyski, niezbędne jest jednak ciągłe dokształcanie zespołu. Co ważne, nie chodzi tu tylko o pracowników technicznych, zajmujących się naprawami, ale także o osoby, które zarządzają tym działem. Staramy się więc dostarczać naszym partnerom nie tylko jakościowe produkty lakiernicze. Chcemy, aby nasza oferta była kompleksowa, dlatego już w latach 90. oferowaliśmy pierwsze szkolenia dla kadry wyższego szczebla. 

Wojciech Jarząbek, dyrektor handlowy: Na początku działalności na rynku skupialiśmy się głównie na szkoleniach dla rzeczoznawców firm ubezpieczeniowych, ponieważ ich niska świadomość miała ogromny wpływ na rentowność całej branży. Teraz jest ona już dużo wyższa, co nie oznacza, że rzeczoznawcy nie powinni się dalej doskonalić: przypominamy im więc zagadnienia wcześniej prezentowane i przedstawiamy nowości w branży. Podam przykład. Wiele lat trwał spór o tzw. przej- ścia. Problem polegał na tym, że lakierując jeden element auta, należy również czę- ściowo polakierować elementy sąsiednie. Firmy ubezpieczeniowe nie zamierzały jednak za to płacić, dealer nie chciał wyko- nywać usługi, a klient był niezadowolony, bo kolor się „nie zgadzał”. Podczas szkoleń dla rzeczoznawców uświadamialiśmy ich, na czym polega kłopot – co jest istotą z technicznego punku widzenia. W efekcie udało się przekonać rzeczoznawców do konieczności wykonywania tej operacji. Można więc toczyć spory, ale można też szukać argumentów, aby przekonać firmy z otoczenia rynku do swoich racji. I właśnie takim „poszukiwaniem argumentów” są również nasze szkolenia, zarówno dla pracowników technicznych, jak i osób zarządzających działem blacharsko-lakierniczym. Naszym celem jest, aby po zajęciach lakiernicy i koloryści mieli odpowiednie umiejętności do wykonywania swojej pracy, a kierownicy działu posiadali najwyższe kompetencje, które pozwolą im na weryfikowanie pracy swoich podwładnych. 

Na rynku dostępne są szkolenia dla kadry zarządzającej sprzedażą czy serwisem mechanicznym. W przypadku szefów blacharni-lakierni takich produktów brakuje. 

Erlend Dobrowolski, dyrektor operacyjny Program Partner: To prawda i niejednokrotnie zdarza się, że lakiernicy czy koloryści są lepiej wyszkoleni niż ich przełożeni. Dlatego w ofercie naszej Grupy posiadamy szkolenia właśnie dla kadry zarządzającej blacharnią-lakiernią. Chcemy, aby po naszych zajęciach osoba odpowiedzialna za blacharnię-lakiernię całościowo patrzyła na swój dział i potrafiła oceniać, czy poszczególne etapy naprawy są wykonywane prawidłowo. Aby tak było, musi ona mieć świadomość, w jaki sposób – od strony technicznej – wygląda naprawa, jak jest realizowana i jakich efektów może oczekiwać w danym czasie. Menedżer nie musi znać gamy produktów lakierniczych, nie musi umieć lakierować czy wykonywać napraw blacharskich. On musi wiedzieć, co jest możliwe do zrobienia, a co nie. To pierwszy krok. Drugi to zbudowanie świadomości tego, jakie elementy mają w serwisie blacharsko-lakierniczym istotny wpływ na rentowność. 

WJ: Trzecim krokiem „wtajemniczenia” jest przekazanie wiedzy, co konkretnie zrobić, aby poznane wcześniej miejsca newralgiczne odpowiednio kontrolować i jakie zmiany wprowadzać, by warsztat działał efektywniej. Czwarty krok to już ocena wyników i sprawdzenie parametrów: czy serwis ma odpowiednią przepustowość, czy zatrudnia właściwą liczbę pracowników i jaka jest ich efektywność oraz – co najważniejsze – czy osiąga założone zyski. Optymalną metodą jest porównanie swoich wyników z wynikami generowanymi przez innych dealerów. Mam na myśli podstawowe parametry, chociażby produktywność lakiernika. Lakiernik dysponuje średnio 160 godzinami roboczymi w miesiącu. Powstaje pytanie: ilu zarządzających lakiernią wie, jaka jest rzeczywista produktywność ich lakierników? Aby móc sprawdzać i uczciwie rozliczać pracowników, trzeba wiedzieć, w jaki sposób mierzyć poszczególne parametry. A to bywa dla wielu serwisów wciąż „wyższą matematyką”. Bywa, że wszystkie naprawy trafiają do jednego worka, więc istnieje duże ryzyko, że na przykład jeden z lakierników pracuje za trzech, a drugi wykorzystuje swój potencjał w znikomym stopniu. Chcemy uświadomić kierowników, na co powinni zwracać uwagę. Bo oczywiście można ciągle negocjować z dostawcami kolejne upusty, ale warto pamiętać też, że największy wpływ na rentowność likwidacji szkód ma produktywność. Realia są bowiem takie, że spora część firm osiąga produktywność na poziomie 50-60 proc. średniej – i nie ma ani tego świadomości, ani tym bardziej pomysłu, jak to poprawić. Takim serwisom pozostają tylko mało efektywne negocjacje cen z dostawcami. 

Jaka jest tematyka szkoleń dla kadry zarządzającej i do kogo dokładnie są skierowane?
BB: Szkolenia są skierowane przede wszystkim do: kierowników, dyrektorów, ale też właścicieli serwisów blacharsko-lakierniczych. Tematyka kursów jest dość obszerna, począwszy od ogólnej znajomości technologii, a kończąc na tematach stricte finansowych i zarządczych. Celem jest to, żeby osoba kierująca serwisem miała ogólne pojęcie, jak wykonywana jest naprawa w dziale lakierniczym, bo ta wiedza jest potrzebna choćby po to, aby dobrze wykonać kalkulację szkody. Oprócz tego mamy tematy rozliczeniowe oraz porównawcze, czyli benchmarkingi. Podczas omawiania tych ostatnich przekazujemy dane, któ- re pozwalają osobom zarządzającym na zestawienie własnych danych z wynikami generowanymi przez inne, porównywalne warsztaty. 


O jakich danych mowa?

ED: To między innymi średnia wartość szkody, liczba roboczogodzin zawartych w szkodzie, zużycie materiałów. Szkolenie z kosztorysowania pokazało nam na przykład, że wyszkolony przez nas pracownik oraz menedżer, który weryfikuje stworzony kosztorys, są w stanie przygotować kalkulację, dzięki której na jednej naprawie uzyskają średnio 5 roboczogodzin więcej. Gdy dealer pomnoży te dodatkowe 5 godzin przez własne współczynniki, od razu będzie wiedział, na jaki dodatkowy przychód i marżę może liczyć w swoim serwisie. 

WJ: To wartość, którą jesteśmy w stanie dać klientowi ekstra. Dany serwis opiera się wyłącznie na swoich wyliczeniach i spostrzeżeniach lub na doświadczeniach zaprzyjaźnionych serwisów, a my – dzięki współpracy z wieloma warsztatami – zbieramy wiedzę z całego rynku, scalamy ją i przekazujemy podczas szkolenia. Dzięki temu serwis ma możliwość porównać się z wynikami rynku i ocenić, czy osiągane wyniki go zadowalają, czy nad którymś elementem powinien jeszcze popracować. 

BB: W ofercie mamy też szkolenie: „Finanse dla niefinansistów”. Podczas warsztatów omawiamy całą kosztową część zarządzania działem czy wręcz przedsiębiorstwem, wskazujemy, na co należy zwrócić uwagę, jak rozliczać koszty i jak wykorzystywać potencjał generowania zysków. To o tyle istotne, że wiele osób zarządzających blacharnią-lakiernią skupia się na przychodach, zapominając, jak duży wpływ na końcowy wynik finansowy mają koszty. 

Na co jeszcze zwracacie uwagę kadrze zarządzającej?

WJ: Patrząc na proces likwidacji szkód, widzimy, że stawki roboczogodziny nie rosną. Wzrasta natomiast średnia wartość szkody oraz średni udział roboczogodzin w szkodzie. Dzięki naszym szkoleniom dealerzy nie tylko będą w stanie wygenerować większe zyski z wykonanego kosztorysu, ale też dowiedzą się o obszarach, w których mogą zoptymalizować ponoszone wydatki. Szkolenia opieramy na wiedzy zdobywanej latami, a prowadzący to zawsze fachowcy w danej dziedzinie. Dzięki temu potrafią podpowiedzieć sprawdzone rozwiązania, które warto wdrożyć w firmie, a czasem nawet wskazać, jakie są możliwości wprowadzania zmian o charakterze podatkowym bądź rozliczeniowym wewnątrz dealerstwa, które mogłyby pozwolić na maksymalizację zysków. 

ED: Jednym z istotniejszych problemów w sferze kosztorysowania jest odpowiednie „zadanie” materiałów lakierniczych w naprawach, czyli rozkodowanie użytego lakieru. W jednym z serwisów BMW spotkałem się z sytuacją, że źle zadany materiał lakierniczy spowodował – tylko na tym jednym etapie naprawy – stratę dochodu w wysokości 51 proc. w stosunku do przygotowanego kosztorysu. To naprawdę bardzo dużo kwota. Problem bierze się zaś z braku wiedzy u operatorów systemów do kosztorysowania, niewystarczającej komunikacji z warsztatem, a także z samych błędów w programach. 

Gdzie odbywają się szkolenia dla menedżerów?

BB: Wszystkie szkolenia odbywają się w naszym szczecińskim centrum szkoleniowym ICRC. W cenę kursu wliczone są oczywiście materiały szkoleniowe, posiłki i noclegi. Uczestnikom szkoleń zapewniamy także różnego rodzaju atrakcje dodatkowe. 

A jaki jest koszt szkoleń?

WJ: Podobnie jak w przypadku szkoleń dla pracowników technicznych, szkolenia dla osób zarządzających są najczęściej elementem kompleksowej umowy o współpracy, którą podpisujemy z naszymi klientami. Dla firm spoza tego grona bardzo szeroką ofertę szkoleń przygotowała spółka Program Partner, której głównym celem jest rozwiązywanie bieżących potrzeb organizacyjno - kompetencyjnych w serwisach blacharsko-lakierniczych. Szkolenia odbywające się w Szczecinie – w zależności od zakresu tematycznego – to koszt około 900-3000 zł. 

A czy istnieje możliwość przeprowadzenia szkolenia u klienta?

WJ: Tak, jednak wtedy są to szkolenia indywidualne, które organizujemy za pośrednictwem spółki Program Partner. Warto podkreślić, że pierwszym krokiem w tym zakresie jest szczegółowy wywiad z dealerem, po którym przygotowujemy ofertę szkoleniową dostosowaną do indywidualnych wymagań kontrahenta. Takie spotkanie i przygotowanie spersonalizowanej oferty są oczywiście bezpłatne. 

Porozmawiajmy jeszcze o planach szkoleniowych Grupy CSV na przyszłość. Szkolenia o jakiej tematyce mogą się wkrótce pojawić w waszej ofercie? 

BB: Jesteśmy w trakcie organizacji i uruchamiania, za pośrednictwem spółki Program Partner, szkoleń dla działów blacharskich. Będą to techniczne szkolenia dla pracow- ników fizycznie wykonujących tę pracę, ale także dla osób kosztorysujących i zarządzających serwisami. Mamy już wybranych trenerów i opracowany zakres zajęć. Obecnie jesteśmy na etapie wyboru dostawców wyposażenia niezbędnego do przeprowadzania tego typu warsztatów. Myślę, że na początku przyszłego roku uda się je wprowadzić do naszej oferty. 

WJ: Szkoleń z zakresu blacharstwa jest zdecydowanie mniej niż z zakresu lakiernictwa i w tym obszarze obserwowaliśmy deficy- ty. Natomiast rentowne centrum likwidacji szkód nie może działać bez odpowiednio zorganizowanej blacharni. 

Ile osób będzie mogło wziąć udział w szkoleniach z zakresu blacharstwa?

WJ: Z uwagi na wspomniany deficyt takich zajęć na rynku zakładamy, że nasze kursy będą się cieszyły dużym zainteresowaniem. Rozmawiamy również z przedstawiciela- mi producentów samochodów, chcemy przekonać ich, aby to u nas przeprowadzali szkolenia dla pracowników dealerstw swojej sieci. 

ED: Oceniamy, że w pierwszym roku uda nam się przeszkolić około 500 osób. W przypadku kształcenia kosztorysantów czy kadry nadzorującej prace blacharskie grupy szkoleniowe mogą być większe, ale podczas kursów technicznych grupa będzie mogła liczyć maksymalnie 12 osób. Wynika to z tego, że zajęcia, które zaproponujemy, będą mocno praktyczne. W naszym centrum szkoleniowym będzie wykonywany pełny cykl naprawczy. Poszczególne elementy będą cięte, zgrzewane, spawane itd. 

BB: Dodam, że szkolenia z zakresu blacharni dla kadry zarządzającej mają uświadomić kierowników działów, na co powinni zwracać uwagę podczas procesu naprawy. Program ułożony jest w taki sposób, aby zapoznać osoby zarządzające z technologią napraw na tyle, by były one w stanie określić, czy dana praca została odpowiednio wykonana. Dodatkowo, chcielibyśmy, aby wchodząc do warsztatu, kierownik wiedział do razu, czy cykl naprawczy idzie zgodnie z planem, czy też pojawiają się problemy. Często bowiem zdarza się, że pracownicy nie chcą mówić o trudnościach, które napotykają. Po naszym szkoleniu dyrektor będzie wiedział, czym jest spawanie, zgrzewanie, lutospawanie, prasa do zakuwania nitów... Zakres szkolenia będzie obejmował całe spektrum czynności towarzyszących naprawom blacharskim oraz będzie uczył, jak optymalizować działalność tej części serwisu. 

Czy istnieje możliwość pozyskania przez dealera dofinansowania na takie szkolenia?

WJ: Oczywiście. Istnieje możliwość uzyskania finansowania szkoleń w oparciu o fundusze Bazy Usług Rozwojowych, którą zarządza Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oraz o Krajowy Fundusz Szkoleniowy. Dealer może złożyć odpowiednie dokumenty samodzielnie, ale może również zwrócić się o pomoc do nas. Posiadamy duże doświadczenie w pozyskiwaniu takich funduszy i chętnie wspieramy naszych klientów w tych działaniach. Niektóre programy są naprawdę atrakcyjne, a dofinansowanie – w zależności od programu i rejonu, w którym działa dealer – może pokryć nawet cały koszt szkolenia. Dlatego zdecydowanie warto zainteresować się takim wsparciem.  

Od początku swojej, prawie 30-letniej, działalności Grupa CSV nie tylko dostarcza materiały lakiernicze, ale też szkoli pracowników blacharni-lakierni. Skąd takie podejście?
Bartłomiej Budda, szef działu technicznego: Kadra blacharni-lakierni to filar, na którym należy zbudować prężnie działający warsztat. Aby uzyskiwać pożądane wyniki i zyski, niezbędne jest jednak ciągłe dokształcanie zespołu. Co ważne, nie chodzi tu tylko o pracowników technicznych, zajmujących się naprawami, ale także o osoby, które zarządzają tym działem. Staramy się więc dostarczać naszym partnerom nie tylko jakościowe produkty lakiernicze. Chcemy, aby nasza oferta była kompleksowa, dlatego już w latach 90. oferowaliśmy pierwsze szkolenia dla kadry wyższego szczebla. 

Wojciech Jarząbek, dyrektor handlowy: Na początku działalności na rynku skupialiśmy się głównie na szkoleniach dla rzeczoznawców firm ubezpieczeniowych, ponieważ ich niska świadomość miała ogromny wpływ na rentowność całej branży. Teraz jest ona już dużo wyższa, co nie oznacza, że rzeczoznawcy nie powinni się dalej doskonalić: przypominamy im więc zagadnienia wcześniej prezentowane i przedstawiamy nowości w branży. Podam przykład. Wiele lat trwał spór o tzw. przej- ścia. Problem polegał na tym, że lakierując jeden element auta, należy również czę- ściowo polakierować elementy sąsiednie. Firmy ubezpieczeniowe nie zamierzały jednak za to płacić, dealer nie chciał wyko- nywać usługi, a klient był niezadowolony, bo kolor się „nie zgadzał”. Podczas szkoleń dla rzeczoznawców uświadamialiśmy ich, na czym polega kłopot – co jest istotą z technicznego punku widzenia. W efekcie udało się przekonać rzeczoznawców do konieczności wykonywania tej operacji. Można więc toczyć spory, ale można też szukać argumentów, aby przekonać firmy z otoczenia rynku do swoich racji. I właśnie takim „poszukiwaniem argumentów” są również nasze szkolenia, zarówno dla pracowników technicznych, jak i osób zarządzających działem blacharsko-lakierniczym. Naszym celem jest, aby po zajęciach lakiernicy i koloryści mieli odpowiednie umiejętności do wykonywania swojej pracy, a kierownicy działu posiadali najwyższe kompetencje, które pozwolą im na weryfikowanie pracy swoich podwładnych. 

Na rynku dostępne są szkolenia dla kadry zarządzającej sprzedażą czy serwisem mechanicznym. W przypadku szefów blacharni-lakierni takich produktów brakuje. 

Erlend Dobrowolski, dyrektor operacyjny Program Partner: To prawda i niejednokrotnie zdarza się, że lakiernicy czy koloryści są lepiej wyszkoleni niż ich przełożeni. Dlatego w ofercie naszej Grupy posiadamy szkolenia właśnie dla kadry zarządzającej blacharnią-lakiernią. Chcemy, aby po naszych zajęciach osoba odpowiedzialna za blacharnię-lakiernię całościowo patrzyła na swój dział i potrafiła oceniać, czy poszczególne etapy naprawy są wykonywane prawidłowo. Aby tak było, musi ona mieć świadomość, w jaki sposób – od strony technicznej – wygląda naprawa, jak jest realizowana i jakich efektów może oczekiwać w danym czasie. Menedżer nie musi znać gamy produktów lakierniczych, nie musi umieć lakierować czy wykonywać napraw blacharskich. On musi wiedzieć, co jest możliwe do zrobienia, a co nie. To pierwszy krok. Drugi to zbudowanie świadomości tego, jakie elementy mają w serwisie blacharsko-lakierniczym istotny wpływ na rentowność. 

WJ: Trzecim krokiem „wtajemniczenia” jest przekazanie wiedzy, co konkretnie zrobić, aby poznane wcześniej miejsca newralgiczne odpowiednio kontrolować i jakie zmiany wprowadzać, by warsztat działał efektywniej. Czwarty krok to już ocena wyników i sprawdzenie parametrów: czy serwis ma odpowiednią przepustowość, czy zatrudnia właściwą liczbę pracowników i jaka jest ich efektywność oraz – co najważniejsze – czy osiąga założone zyski. Optymalną metodą jest porównanie swoich wyników z wynikami generowanymi przez innych dealerów. Mam na myśli podstawowe parametry, chociażby produktywność lakiernika. Lakiernik dysponuje średnio 160 godzinami roboczymi w miesiącu. Powstaje pytanie: ilu zarządzających lakiernią wie, jaka jest rzeczywista produktywność ich lakierników? Aby móc sprawdzać i uczciwie rozliczać pracowników, trzeba wiedzieć, w jaki sposób mierzyć poszczególne parametry. A to bywa dla wielu serwisów wciąż „wyższą matematyką”. Bywa, że wszystkie naprawy trafiają do jednego worka, więc istnieje duże ryzyko, że na przykład jeden z lakierników pracuje za trzech, a drugi wykorzystuje swój potencjał w znikomym stopniu. Chcemy uświadomić kierowników, na co powinni zwracać uwagę. Bo oczywiście można ciągle negocjować z dostawcami kolejne upusty, ale warto pamiętać też, że największy wpływ na rentowność likwidacji szkód ma produktywność. Realia są bowiem takie, że spora część firm osiąga produktywność na poziomie 50-60 proc. średniej – i nie ma ani tego świadomości, ani tym bardziej pomysłu, jak to poprawić. Takim serwisom pozostają tylko mało efektywne negocjacje cen z dostawcami. 

Jaka jest tematyka szkoleń dla kadry zarządzającej i do kogo dokładnie są skierowane?

BB: Szkolenia są skierowane przede wszystkim do: kierowników, dyrektorów, ale też właścicieli serwisów blacharsko-lakierniczych. Tematyka kursów jest dość obszerna, począwszy od ogólnej znajomości technologii, a kończąc na tematach stricte finansowych i zarządczych. Celem jest to, żeby osoba kierująca serwisem miała ogólne pojęcie, jak wykonywana jest naprawa w dziale lakierniczym, bo ta wiedza jest potrzebna choćby po to, aby dobrze wykonać kalkulację szkody. Oprócz tego mamy tematy rozliczeniowe oraz porównawcze, czyli benchmarkingi. Podczas omawiania tych ostatnich przekazujemy dane, któ- re pozwalają osobom zarządzającym na zestawienie własnych danych z wynikami generowanymi przez inne, porównywalne warsztaty. 

O jakich danych mowa?

ED: To między innymi średnia wartość szkody, liczba roboczogodzin zawartych w szkodzie, zużycie materiałów. Szkolenie z kosztorysowania pokazało nam na przykład, że wyszkolony przez nas pracownik oraz menedżer, który weryfikuje stworzony kosztorys, są w stanie przygotować kalkulację, dzięki której na jednej naprawie uzyskają średnio 5 roboczogodzin więcej. Gdy dealer pomnoży te dodatkowe 5 godzin przez własne współczynniki, od razu będzie wiedział, na jaki dodatkowy przychód i marżę może liczyć w swoim serwisie. 

WJ: To wartość, którą jesteśmy w stanie dać klientowi ekstra. Dany serwis opiera się wyłącznie na swoich wyliczeniach i spostrzeżeniach lub na doświadczeniach zaprzyjaźnionych serwisów, a my – dzięki współpracy z wieloma warsztatami – zbieramy wiedzę z całego rynku, scalamy ją i przekazujemy podczas szkolenia. Dzięki temu serwis ma możliwość porównać się z wynikami rynku i ocenić, czy osiągane wyniki go zadowalają, czy nad którymś elementem powinien jeszcze popracować. 

BB: W ofercie mamy też szkolenie: „Finanse dla niefinansistów”. Podczas warsztatów omawiamy całą kosztową część zarządzania działem czy wręcz przedsiębiorstwem, wskazujemy, na co należy zwrócić uwagę, jak rozliczać koszty i jak wykorzystywać potencjał generowania zysków. To o tyle istotne, że wiele osób zarządzających blacharnią-lakiernią skupia się na przychodach, zapominając, jak duży wpływ na końcowy wynik finansowy mają koszty. 

Na co jeszcze zwracacie uwagę kadrze zarządzającej?

WJ: Patrząc na proces likwidacji szkód, widzimy, że stawki roboczogodziny nie rosną. Wzrasta natomiast średnia wartość szkody oraz średni udział roboczogodzin w szkodzie. Dzięki naszym szkoleniom dealerzy nie tylko będą w stanie wygenerować większe zyski z wykonanego kosztorysu, ale też dowiedzą się o obszarach, w których mogą zoptymalizować ponoszone wydatki. Szkolenia opieramy na wiedzy zdobywanej latami, a prowadzący to zawsze fachowcy w danej dziedzinie. Dzięki temu potrafią podpowiedzieć sprawdzone rozwiązania, które warto wdrożyć w firmie, a czasem nawet wskazać, jakie są możliwości wprowadzania zmian o charakterze podatkowym bądź rozliczeniowym wewnątrz dealerstwa, które mogłyby pozwolić na maksymalizację zysków. 

ED: Jednym z istotniejszych problemów w sferze kosztorysowania jest odpowiednie „zadanie” materiałów lakierniczych w naprawach, czyli rozkodowanie użytego lakieru. W jednym z serwisów BMW spotkałem się z sytuacją, że źle zadany materiał lakierniczy spowodował – tylko na tym jednym etapie naprawy – stratę dochodu w wysokości 51 proc. w stosunku do przygotowanego kosztorysu. To naprawdę bardzo dużo kwota. Problem bierze się zaś z braku wiedzy u operatorów systemów do kosztorysowania, niewystarczającej komunikacji z warsztatem, a także z samych błędów w programach. 

Gdzie odbywają się szkolenia dla menedżerów?

BB: Wszystkie szkolenia odbywają się w naszym szczecińskim centrum szkoleniowym ICRC. W cenę kursu wliczone są oczywiście materiały szkoleniowe, posiłki i noclegi. Uczestnikom szkoleń zapewniamy także różnego rodzaju atrakcje dodatkowe. 

A jaki jest koszt szkoleń?

WJ: Podobnie jak w przypadku szkoleń dla pracowników technicznych, szkolenia dla osób zarządzających są najczęściej elementem kompleksowej umowy o współpracy, którą podpisujemy z naszymi klientami. Dla firm spoza tego grona bardzo szeroką ofertę szkoleń przygotowała spółka Program Partner, której głównym celem jest rozwiązywanie bieżących potrzeb organizacyjno - kompetencyjnych w serwisach blacharsko-lakierniczych. Szkolenia odbywające się w Szczecinie – w zależności od zakresu tematycznego – to koszt około 900-3000 zł. 

A czy istnieje możliwość przeprowadzenia szkolenia u klienta?

WJ: Tak, jednak wtedy są to szkolenia indywidualne, które organizujemy za pośrednictwem spółki Program Partner. Warto podkreślić, że pierwszym krokiem w tym zakresie jest szczegółowy wywiad z dealerem, po którym przygotowujemy ofertę szkoleniową dostosowaną do indywidualnych wymagań kontrahenta. Takie spotkanie i przygotowanie spersonalizowanej oferty są oczywiście bezpłatne. 

Porozmawiajmy jeszcze o planach szkoleniowych Grupy CSV na przyszłość. Szkolenia o jakiej tematyce mogą się wkrótce pojawić w waszej ofercie? 

BB: Jesteśmy w trakcie organizacji i uruchamiania, za pośrednictwem spółki Program Partner, szkoleń dla działów blacharskich. Będą to techniczne szkolenia dla pracow- ników fizycznie wykonujących tę pracę, ale także dla osób kosztorysujących i zarządzających serwisami. Mamy już wybranych trenerów i opracowany zakres zajęć. Obecnie jesteśmy na etapie wyboru dostawców wyposażenia niezbędnego do przeprowadzania tego typu warsztatów. Myślę, że na początku przyszłego roku uda się je wprowadzić do naszej oferty. 

WJ: Szkoleń z zakresu blacharstwa jest zdecydowanie mniej niż z zakresu lakiernictwa i w tym obszarze obserwowaliśmy deficy- ty. Natomiast rentowne centrum likwidacji szkód nie może działać bez odpowiednio zorganizowanej blacharni. 

Ile osób będzie mogło wziąć udział w szkoleniach z zakresu blacharstwa?
WJ: Z uwagi na wspomniany deficyt takich zajęć na rynku zakładamy, że nasze kursy będą się cieszyły dużym zainteresowaniem. Rozmawiamy również z przedstawiciela- mi producentów samochodów, chcemy przekonać ich, aby to u nas przeprowadzali szkolenia dla pracowników dealerstw swojej sieci. 

ED: Oceniamy, że w pierwszym roku uda nam się przeszkolić około 500 osób. W przypadku kształcenia kosztorysantów czy kadry nadzorującej prace blacharskie grupy szkoleniowe mogą być większe, ale podczas kursów technicznych grupa będzie mogła liczyć maksymalnie 12 osób. Wynika to z tego, że zajęcia, które zaproponujemy, będą mocno praktyczne. W naszym centrum szkoleniowym będzie wykonywany pełny cykl naprawczy. Poszczególne elementy będą cięte, zgrzewane, spawane itd. 

BB: Dodam, że szkolenia z zakresu blacharni dla kadry zarządzającej mają uświadomić kierowników działów, na co powinni zwracać uwagę podczas procesu naprawy. Program ułożony jest w taki sposób, aby zapoznać osoby zarządzające z technologią napraw na tyle, by były one w stanie określić, czy dana praca została odpowiednio wykonana. Dodatkowo, chcielibyśmy, aby wchodząc do warsztatu, kierownik wiedział do razu, czy cykl naprawczy idzie zgodnie z planem, czy też pojawiają się problemy. Często bowiem zdarza się, że pracownicy nie chcą mówić o trudnościach, które napotykają. Po naszym szkoleniu dyrektor będzie wiedział, czym jest spawanie, zgrzewanie, lutospawanie, prasa do zakuwania nitów... Zakres szkolenia będzie obejmował całe spektrum czynności towarzyszących naprawom blacharskim oraz będzie uczył, jak optymalizować działalność tej części serwisu. 

Czy istnieje możliwość pozyskania przez dealera dofinansowania na takie szkolenia?
WJ: Oczywiście. Istnieje możliwość uzyskania finansowania szkoleń w oparciu o fundusze Bazy Usług Rozwojowych, którą zarządza Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oraz o Krajowy Fundusz Szkoleniowy. Dealer może złożyć odpowiednie dokumenty samodzielnie, ale może również zwrócić się o pomoc do nas. Posiadamy duże doświadczenie w pozyskiwaniu takich funduszy i chętnie wspieramy naszych klientów w tych działaniach. Niektóre programy są naprawdę atrakcyjne, a dofinansowanie – w zależności od programu i rejonu, w którym działa dealer – może pokryć nawet cały koszt szkolenia. Dlatego zdecydowanie warto zainteresować się takim wsparciem. 

Jesteś zainteresowany udziałem w szkoleniach lakierniczych?

Drukuj   E-mail
Bądź na bieżąco z nowościami i poradami techników z branży lakierniczej!

Chcesz poznać więcej szczegółów, skontaktuj się z nami:

Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Administratorem danych osobowych jest Grupa CSV Sp z o.o. z siedzibą w Szczecinie, przy ul. Pomorskiej 58-60, 70-812 Szczecin. Administrator wyznaczył Inspektora Ochrony Danych Osobowych, z którym można kontaktować się pod adresem rodo@csv.pl. Podanie danych jest dobrowolne i jest warunkiem udzielenia odpowiedzi na przesłane zapytanie, a ich niepodanie uniemożliwi udzielenie odpowiedzi. Dane będą przetwarzane w celu udzielenia odpowiedzi na przesłane zapytanie (podstawa prawna: prawnie uzasadniony interes administratora zgodnie z artykułem 6 ust. 1 RODO) oraz ustalania i dochodzenia ewentualnych roszczeń (podstawa prawna: prawnie uzasadniony interes administratora zgodnie z artykułem 6 ust. 1 RODO) Dane będą przechowywane przez okres: do czasu udzielenia odpowiedzi na przesłane zapytanie, przedawnienia ewentualnych roszczeń oraz wymagany właściwymi przepisami prawa (np. przepisami o rachunkowości). Każdej osobie przysługuje prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz ich przenoszenia. Każdej osobie przysługuje prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, wniesienia skargi do organu nadzorczego oraz cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Każdej osobie przysługuje prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania jej danych osobowych na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora, a także sprzeciwu wobec przetwarzania jej danych osobowych na potrzeby marketingu.
Musisz wyrazić zgodę w celu wysłania wiadomości.
Nieprawidłowe dane