Szkolimy od 20 lat

Szkolimy od 20 lat

Dobrzy lakiernicy chętniej skierują swoje kroki do firmy, która dba o ich rozwój i umiejętności.

Na szkoleniach, jakie realizujemy od lat, zyska zarówno właściciel serwisu, jak i jego pracownicy – przekonują eksperci Grupy CSV -
Bartłomiej Budda i Izabela Marciniak-Machut.

Nie jest żadną tajemnicą, że dealerskim serwisom blacharsko-lakierniczym doskwiera obecnie problem deficytu dobrej, wyszkolonej kadry lakierniczej. Grupa CSV stara się sprostać temu wyzwaniu nie od dzisiaj, ponieważ realizujecie szkolenia dla lakierników i kolorystów już od wielu lat. Proszę powiedzieć, jakie dokładnie rodzaje szkoleń prowadzicie?

Bartłomiej Budda, szef działu wsparcia technicznego w Grupie CSV: Nasze szkolenia obejmują całe spektrum aktywności pracownika lakiernika. Możemy wyróżnić kilka najważniejszych obszarów tematycznych zajęć: przygotowanie powierzchni do lakierowania, aplikacja lakieru, szeroko rozumiane przygotowanie koloru, polerowanie czy obsługa spektrofotometru. Każdy rodzaj szkoleń prowadzony jest na jednym z trzech poziomów zaawansowania, w zależności od wiedzy i umiejętności osoby szkolonej. Przykładowo, szkolenia z kolorystyki dla początkujących dotyczą takich zagadnień jak czytanie koloru, sporządzanie receptury czy zrobienie ewentualnej korekty odcienia. Gdy wchodzimy poziom wyżej, zaczyna się między innymi praca z kolorami metalizowanymi i perłowymi. Z kolei na najwyższym poziomie zgłębiamy już tajniki najtrudniejszych do uzyskania – ale dziś coraz bardziej popularnych – kolorów wielowarstwowych. Dodatkowo zajęcia obejmują wszystkie systemy lakiernicze z oferty Grupy CSV, z których może korzystać serwis. Jak widać, wachlarz oferty zajęciowej jest więc naprawdę szeroki i dopasowany do wymagań rynku.

Szkolenia odbywają się w siedzibie waszej firmy w Szczecinie?

BB: Większość z nich faktycznie odbywa się w naszym nowoczesnym centrum szkoleniowym International College of Refinish Competence. To najbardziej preferowany model, natomiast jesteśmy również otwarci na szkolenie załogi w miejscu pracy, czyli w blacharni-lakierni dealera. Są zatem dwie opcje.

Dlaczego szkolenie poza firmą dealerską daje co do zasady lepsze efekty?

BB: Uważam, że w takim modelu lakiernik jest w stanie nauczyć się najwięcej. Chodzi o to, że jeśli szkolimy u dealera, to pracownik musi się jednak koncentrować na zleconej naprawie i szybkości wykonania, więc często nie ma aż tyle czasu na samą naukę czy ewentualne poprawki. Naprawy w naszym centrum szkoleniowym mają charakter szkoleniowy, a nie komercyjny, więc lakiernik może popełnić błąd, który nie niesie za sobą konsekwencji, mówiąc kolokwialnie – może coś popsuć, zobaczyć, co zrobił źle, a potem się poprawić. Stawiamy bardzo mocno na praktyczną stronę zajęć, bo to po prostu najlepsza forma nauki.

O jakiej skali szkoleń rozmawiamy? Ile osób kształcicie średnio w ciągu roku?

BB: Rocznie jest to mniej więcej 350- 400 osób przeszkolonych w naszym centrum szkoleniowym. Pojedyncza grupa – z uwagi na szczegółowość zajęć i chęć uzyskania jak najlepszych efektów – liczy od 6 do 8 osób. Szkolenia odbywają się w zasadzie każdego tygodnia. Często biorą w nich jednorazowo udział dwie, a nawet trzy grupy, ponieważ mamy odpowiednie zaplecze sprzętowe, obiektowe – z dwiema świetnie wyposażonymi halami serwisowymi na czele – oraz kadrowe, aby działać w taki sposób. Z reguły ta sama osoba – w zależności od potrzeb i zmian na rynku – odbywa u nas od 2 do 4 szkoleń w roku. Warto zaznaczyć, że wszystkie zajęcia prowadzą wyłącznie nasi specjaliści. Każde szkolenie kończy się zaś testem, po którego zaliczeniu uczestnik otrzymuje certyfikat. Dział wsparcia technicznego to również mobilny zespół techniczny, składający się z 15 wysoce wykwalifikowanych specjalistów, którzy niemal codziennie szkolą kadrę lakierniczą w ich miejscu pracy, czyli serwisach blacharsko-lakierniczych. Dlatego faktyczna liczba przeszkolonych przez nas lakierników jest kilkukrotnie wyższa od wspomnianej wcześniej.

Co takiego zmienia się w branży lakierniczej, że warto szkolić się po kilka razy w roku?

BB: Przede wszystkim zmienia się technologia. Dawniej mało który warsztat stosował choćby technikę podkładów „mokro na mokro”, czyli nakładania produktów jeden po drugim, bez konieczności ich wyschnięcia czy szlifowania. W ostatnim czasie w ofercie GCSV pojawiły się kolejne produkty utwardzane falami UV, na przykład podkład wypełniający, który utwardza się w 3-5 minut – w odróżnieniu od tradycyjnych podkładów, które potrzebują na to od 15 do 30 minut pod promieniami podczerwieni. To oczywiście przyspiesza cały proces naprawczy, a więc zwiększa zysk serwisu – tylko trzeba o tym wiedzieć i umieć to zrobić. Mówiłem już o kolorach wielowarstwowych, które również wiążą się z nieco inną techniką lakierowania. Można by wymieniać dalej i wspomnieć o kolejnych generacjach spektrofotometru, czyli urządzenia, które w dużej mierze automatyzuje identyfikację i przygotowanie koloru. Umiejętne przyswojenie tych wszystkich nowości podnosi efektywność każdej blacharni-lakierni. Nie zapominajmy też, że każdy lakiernik musi się rozwijać. Jeśli na przykład ktoś odbył u nas szkolenie na poziomie początkującym, to za jakiś czas powinien pójść szczebel wyżej – a potem o kolejny... To inwestycja, która się zwróci.

Słowem – chodzi o stałą opiekę szkoleniową, która towarzyszy całej ścieżce zawodowej lakiernika. Od jak dawna przywiązujecie aż taką wagę do kształcenia załogi serwisu?

Izabela Marciniak-Machut, HR Business Partner w Grupie CSV: To dla nas naprawdę nic nowego. Jest tak, odkąd pamiętam. Dość powiedzieć, że w osobną spółkę ICRC (International College of Refinish Competence) zajmującą się stricte szkoleniami, a także we wspomniane centrum szkoleniowe w naszej siedzibie, zainwestowaliśmy już w 2000 r. A same szkolenia realizowaliśmy jeszcze wcześniej. Już wtedy wiedzieliśmy, że bardzo istotną gałęzią naszej działalności staną się właśnie szkolenia techniczne dla lakierników, a także – o czym pewnie będzie jeszcze okazja opowiedzieć w kolejnej rozmowie – dla blacharzy oraz kadry zarządzającej serwisem. Od tamtej pory systematycznie rozwijamy również własną kadrę techniczną – obecnie w naszej firmie szkoleniami zajmuje się bezpośrednio już 15 osób. Część z nich przebywa na co dzień w centrum szkoleniowym CSV, część pracuje w „terenie”.

BB: Aby lepiej zobrazować, jakie możliwości daje nasze centrum szkoleniowe, pozwolę sobie dodać parę słów o jego wyposażeniu. W pierwszej hali posiadamy między innymi 2 kabiny lakiernicze, 8 stanowisk szlifierskich z odciągiem pyłów, a także stanowiska. na których znajdują się zestawy odwzorowujące przód samochodu – z błotnikami, pokrywą silnika itd. Do dyspozycji uczestników są również pojedyncze elementy pojazdu, jak i całe karoserie samochodów. Zbliżony sprzęt znajduje się w sąsiedniej hali.

Spróbujmy doprecyzować, czym jest dla was poziom początkujący szkolenia. To o tyle ważne, że niewielu jest obecnie w Polsce absolwentów szkół zawodowych, a dealerzy są coraz bardziej otwarci na pozyskiwanie kadry technicznej z zupełnie innych branż…

IMM: Też to zauważamy, bo coraz częściej zgłaszają się do nas osoby, które wcześniej nie miały styczności z lakiernictwem, ale na przykład chcą się przekwalifikować z zupełnie innego zawodu. Mówiąc wprost: duża część z nich nigdy nie trzymała w ręki pistoletu do lakierowania. I takie osoby też skutecznie szkolimy! Uważam wręcz, że to dla branży lakierniczej konieczność, ponieważ zainteresowanie kierunkami zawodowymi jest wśród młodych ludzi rzeczywiście niskie. Oczywiście wówczas powinno się uzupełniać szkolenia zewnętrzne kształceniem takich osób na miejscu w serwisie. Ale z pewnością jest to do zrobienia, mieliśmy takie przykłady i sądzę, że będzie ich coraz więcej. Podsumowując ten wątek: osoby, które chcą się nauczyć lakierowania, mogą zacząć u nas od zupełnego zera.

W jaki sposób rozliczane są szkolenia? Dealerzy za nie płacą?

IMM: W większości przypadków to element szerszej współpracy z dealerem i wartość dodana, jaką otrzymuje od Grupy CSV. Krótko mówiąc, jeżeli serwis korzysta z naszych produktów oraz stosuje naszą technologię, mamy z nim podpisaną stałą umowę o współpracy, w której ma on zagwarantowane również szkolenie swojej kadry. Jedyny koszt dealera to zatem czas, który muszą poświęcić na zajęcia jego pracownicy. Natomiast szefowie serwisów czy właściciele firm dealerskich doskonale rozumieją, że ta dwu- czy trzydniowa nieobecność w pracy zostanie odrobiona z nawiązką: poprzez szybszą realizację naprawy i podniesie jakości, a co za tym idzie – większe zadowolenie klienta finalnego oraz wyższy przychód dla dealera.

BB: Oczywiście istnieje również możliwość standardowej płatności za każde realizowane szkolenie. Natomiast naszą misją jest bycie partnerem serwisu, od zawsze chcemy być dla klientów kimś więcej niż wyłącznie dostawcą lakieru. Szkolenia wpisują się w tę filozofię.

IMM: I jeszcze jedna ważna informacja. Nie każdy wie, ale wciąż są w Polsce możliwości uzyskania dofinansowania na udział bądź też organizację szkoleń dla branży lakierniczej.

Proszę rozwinąć ten wątek. Gdzie można starać się o te pieniądze?

IMM: Mamy tu dwa źródła. Pierwsze to dofinansowanie w ramach Bazy Usług Rozwojowych, którą zarządza Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Pozwala ona pracodawcom na dofinansowanie określonych kategorii szkoleń dla swoich pracowników nawet do 70 proc. kosztów, a szkolenia lakiernicze, które prowadzimy, jak najbardziej kwalifikują się do wsparcia. Drugie źródło to Krajowy Fundusz Szkoleniowy. W tym przypadku szkolenia są organizowane przez urzędy pracy. Myślę, że to ciekawa opcja dla firm, które na przykład nie są jeszcze naszymi klientami, a chciałyby skorzystać ze szkoleń. Ze swojej strony chętnie doradzimy zainteresowanym dealerom, gdzie dokładnie – i na jakich zasadach – aplikować o te środki.

Są jakieś różnice między dofinansowaniem z Bazy Usług a wsparciem z KFS-u?

IMM: Dwie zasadnicze. W ramach Bazy Usług Rozwojowych pracodawca musi najpierw zainwestować własne pieniądze i dopiero po zakończonym szkoleniu, skompletowaniu dokumentacji i rozliczeniu projektu – otrzymuje częściowy zwrot. Ale o tym, czy otrzyma środki, wie oczywiście wcześniej, ponieważ otrzymuje od operatora projektu pisemną promesę. W przypadku KFS-u pieniądze w ogóle nie przechodzą przez firmę, za całość płaci od początku urząd pracy. Inna jest też maksymalna wysokość dofinansowania – do 70 proc. w ramach Bazy Usług i aż do 100 proc. z KFS-u. Problem z KFS-em polega jednak na tym, że jest to źródło o wiele trudniej dostępne. Z reguły, gdy na przykład szczeciński urząd pracy otwiera jakiś konkurs, to po mniej więcej pół godzinie zostaje on zakończony, bo pula środków zostaje szybko wyczerpana... W Bazie Usług jest pod tym względem zdecydowanie łatwiej.

 

Dużo firm, których załogi szkolicie, korzysta z dofinansowań?

IMM: Właśnie nie. Ale w mojej ocenie wynika to głównie z tego, że informacja o możliwości uzyskania dofinansowania nie dociera do dealerów. Mimo że taka możliwość istnieje od blisko 2,5 roku. Dlatego jeszcze raz podkreślmy: są do „wzięcia” pieniądze na szkolenia lakiernicze, które organizuje ICRC oraz Grupa CSV. I podpowiemy, jak można je uzyskać.

Na koniec porozmawiajmy chwilę o przyszłości. Co nowego w zakresie oferty programowej i zasad organizacji szkoleń przygotowuje CSV dla swoich klientów?

BB: Przede wszystkim chcemy jeszcze bardziej dopasować ofertę szkoleniową do konkretnego pracownika. Już niebawem uruchomimy w tym celu specjalną platformę online, na której lakiernik, wypełniając prosty test, będzie mógł sprawdzić swój poziom zaawansowania w danej dziedzinie. I na tej podstawie zapisać się na odpowiednie dla siebie zajęcia. Również samo zapisanie się na szkolenia będzie odbywało się w całości internetowo. Rozważamy wreszcie większe zróżnicowanie stopnia trudności naszych szkoleń, bo przy dzisiejszym skomplikowaniu technologii lakierniczych trzy poziomy zaawansowania to czasem za mało. Gdy zaś uczestnik przejdzie z nami wszystkie poziomy i zda egzamin końcowy, otrzyma świadectwo ukończenia kompleksowego cyklu szkoleń z danej specjalizacji, na przykład z zakresu aplikacji lakieru czy procesu przygotowywania kolor

A więc jeszcze większa specjalizacja i dopasowanie szkoleń do umiejętności?

IMM: Dokładnie, chodzi przecież o to, aby osoba szkolona wyniosła z zajęć jak najwięcej. Chcemy też jeszcze dokładniej monitorować postępy, jakie robią edukowani przez nas lakiernicy. Mając wiedzę o tym, jakie szkolenia ukończyli u nas konkretni pracownicy, możemy pomóc dealerowi w zaplanowaniu ścieżki rozwoju kariery dla danej osoby. Nawet jeśli taki pracownik zmienił w międzyczasie miejsce zatrudnienia. Chodzi o to, aby pracownik czuł, że pracodawca ma na niego pomysł i planuje jego rozwój w dłuższej perspektywie. Rozpisanie cyklu szkoleń na rok czy dwa z góry to ważny element takiego podejścia. I jeden z argumentów za podjęciem pracy w konkretnym serwisie. O tym, że brakuje dziś na rynku dobrych lakierników, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Zaś ci, którzy są, chętniej skierują swoje kroki do firmy, która dba o ich rozwój i umiejętności. Pytania o plany rozwojowe pojawiają się bowiem w trakcie rozmów rekrutacyjnych dużo częściej niż jeszcze kilka lat temu.

Jesteś zainteresowany udziałem w szkoleniach lakierniczych?

Drukuj   E-mail
Bądź na bieżąco z nowościami i poradami techników z branży lakierniczej!

Chcesz poznać więcej szczegółów, skontaktuj się z nami:

Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Informujemy, że administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa CSV Sp z o.o. z siedzibą w Szczecinie, przy ul. Pomorskiej 58-60, 70-812 Szczecin. Twoje dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności
(https://www.csv.pl/ochrona-danych).
Musisz wyrazić zgodę w celu wysłania wiadomości.
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane